SÄ… zlecenia, nie ma kasy


W tym miesiącu, podobnie jak w poprzednich, pracownicy Przedsiębiorstwa Budowy Szybów w Bytomiu dostaną swoje pensje w ratach i z opóźnieniem. Zła kondycja finansowa nie wynika jednak z winy PBSz.

- Sytuacja firm, dziaÅ‚ajÄ…cych na zapleczu górnictwa, jest fatalna. Z oÅ›miu podobnych zakÅ‚adów istniejÄ…cych w kraju tylko wÅ‚aÅ›ciwie my nie jesteÅ›my w upadÅ‚oÅ›ci – mówi Aleksander Steinhoff, dyrektor PBSz.

Przedsiębiorstwo zatrudnia obecnie ok. 1200 pracowników w kilku spółkach. To Dombud, Zakład Usług Górniczych, Zakład Górniczy, Hotele i Wypoczynek, Inwestycje. Na wypłaty dla nich co miesiąc potrzeba trzech milionów złotych. Tymczasem kondycja firmy nie jest godna pozazdroszczenia, chociaż na brak zleceń nie może narzekać.

- Wszystkie spółki wÄ™glowe, a wiÄ™c nasi klienci, majÄ… ujemny kapitaÅ‚ – mówi Steinhoff. – My z jednej strony musimy Å›wiadczyć usÅ‚ugi, a z drugiej wcale nie mamy gwarancji, że ktoÅ› nam za nie zapÅ‚aci. Podziwiam wytrzymaÅ‚ość zaÅ‚ogi, która znosi tÄ™ niepewność.

Mordercze są także terminy płatności. Na pieniądze po zakończeniu prac trzeba czekać dwa miesiące.

- A po tym terminie i tak okazuje siÄ™, że na nasze konto nie wpÅ‚ynęła ani zÅ‚otówka – mówi Steinhoff.

NależnoÅ›ci przedsiÄ™biorstwa w lipcu to okoÅ‚o 15 mln zÅ‚. DÅ‚użnikami sÄ… wszystkie spółki wÄ™glowe, które współpracujÄ… z PBSz. Nie zalega wÅ‚aÅ›ciwie jedynie Bytomska Spółka Restrukturyzacji KopalÅ„. Jednak pieniÄ…dze, jakie z BSRK wpÅ‚ywajÄ… na konto firmy, pomniejszone sÄ… o 22-procentowy VAT, bo na niego BSRK nie dostaje dotacji. – Pierwsze półrocze zakoÅ„czyliÅ›my z nikÅ‚ym, ale jednak zyskiem – mówi Steinhoff. – Co bÄ™dzie w drugim, nie wiem. Ale jestem pesymistÄ….

Autor artykułu: (DN)

Comments are closed.