Fotomalowanie


W hallu głównym Biblioteki Śląskiej swoje fotografie wystawiają nasi redakcyjni koledzy, Tomasz Jodłowski i Arkadiusz Ławrywianiec. Wystawę ,Teatr światłem malowany” nam, z działu kultury, chyba zrobili na złość. Tyle razy kręciliśmy nosem na zbyt malarskie – jak na potrzeby gazety, a i z obawy co z tego na gazetowym papierze wyjdzie – traktowanie tematu, że przenieśli swe zdjęcia na płótno.

Dziękujemy raz jeszcze tym, którzy ten pomysł wsparli – Bibliotece Śląskiej, Telekomunikacji Polskiej S.A., Urzędowi Miasta Katowice i wydawcy ,Dziennika Zachodniego”. Nie najtańsza, niecodzienna technika – fotograficzna emulsja z odbitki papierowej przeniesiona na płótno – wymagała wsparcia. Warto było go udzielić. Rezultaty przeszły najśmielsze oczekiwania. W fotografii rzadziej stosowany, płócienny podkład uszlachetnia to, co papier trywializuje, udowadnia, że to, co najcenniejsze w tych fotografiach, nie jest efektem jedynie wykorzystania materii, a od początku świadomie uzyskanym przez fotografika rezultatem. Jeśli na tych zdjęciach coś błyszczy, to to, i tylko to, na czym zależało autorowi. Z takich zdjęć będą wspaniałe odbitki. Wystawa ma bardzo celną nazwę. Fotografie zrobione zostały podczas tegorocznego Międzynarodowego Festiwalu Teatrów ,á part”, który we wrześniu już po raz siódmy zorganizował katowicki Teatr Cogitatur. Prezentowany na tym festiwalu teatr alternatywny to teatr eksperymentujący, poszukujący nowych treści i nowej formy. Czasem to gigantyczne widowiska plenerowe z olbrzymią maszynerią, czasem akcje, które rozegrać można wszędzie. Scena alternatywna, posługująca się wyrazistszym od tradycyjnej gestem i ruchem, chętnie mierząca się z żywiołami światła, ognia i wody, na pewno jest zjawiskiem fotogenicznym i malarskim. To właśnie rejestrują i uwydatniają nasi koledzy. Nie dokumentują kolejnych spektakli, snują swoje widzenie zjawiska, jakim jest scena ,á part”, czyli ,obok”. Ale, ale… patrząc na te fotografie, widzimy w nich coś więcej niż teatr. Widzimy tam człowieka, zamyślamy się nad kondycją ludzką. Czyż nie jest to zadaniem sztuki? Dobrze wypełniają je zarówno Teatr Cogitatur, jak i fotografie Tomasza Jodłowskiego i Arkadiusza Ławrywiańca.

Autor artykułu: MAREK SKOCZA

Tags:

Comments are closed.